Bywa i tak, że w domu nie ma właściwie nic do jedzenia. Kiedyś w takiej właśnie sytuacji pewien człowiek mieszkający u nas gościnnie stwierdził, że żywienie gazowanym napojem chmielowym nie wystarczy.
Jako komponenty posłużyły woda, mąka i stare rodzynki. Efekt zadziwiający (zwłaszcza, że niespecjalnie lubię rodzynki), ale byćmoże to kwestia głodu.